KS przegrał z trzecioligowym Pelikanem Łowicz

0
667

Piłkarze KS-u Sand-Bus Kutno w meczu sparingowym przegrali na własnym boisku 0-3 z Pelikanem Łowicz. Łowiczanie byli w ubiegłym sezonie czołową drużyną III ligi łódzko–mazowieckiej.

Kutnianie bardzo szybko mogli, a wręcz powinni objąć prowadzenie. W 7. minucie jeden z zawodników KS–u został sfaulowany w polu karnym Pelikana i sędzia bez wahania wskazał na „wapno”. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł tradycyjnie Mariusz Jakubowski i… jego strzał obronił golkiper Pelikana. Dla „Mario” to już drugi nietrafiony rzut karny w ciągu zaledwie kilku dni.

Kolejną świetną okazję do zdobycia gola KS miał w 16. minucie. Wówczas po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry z bliskiej odległości głową strzelał Bartosz Kaczor, ale piłka zamiast zatrzepotać w siatce, przeleciała tuż nad poprzeczką.

Trzecioligowcy z Łowicza, którzy bardzo długo utrzymywali się przy piłce – głównie na własnej połowie – w 29. minucie po raz pierwszy zagrozili bramce strzeżonej przez Pawła Sobczaka. Po kontrataku, jeden z łowiczan w ostatniej chwili został zablokowany przez testowanego Oskara Szumera. W odpowiedzi bliski szczęścia był Maciej Kowalczyk, ale z bliskiej odległości nie był w stanie przeciąć lotu piłki zagranej przez Sylwestra Płachetę.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, w 41. minucie Pelikan przeprowadził drugą kontrę, tym razem skuteczną. Wprawdzie Paweł Sobczak obronił pierwszy strzał napastnika z Łowicza, jednak chwilę później przy kolejnym uderzeniu Dawida Berga był już bez szans i goście wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Wynik pierwszej połowy zmienić starał się jeszcze Kamil Zagajewski, ale jego uderzenie z narożnika pola karnego z trudem na rzut rożny wybił bramkarz.

Po zmianie stron Sławomir Ryszkiewicz zdecydował się na kilka roszad w składzie i sprawdził kolejnych testowanych zawodników. Z nowych twarzy pojawił się m.in. doskonale znany kutnowskim kibicom Gracjan Sobczak.

Druga połowa rozpoczęła się od mocniejszych ataków Pelikana, które już w 50. minucie mogły przynieść efekt, ale świetnie w sytuacji sam na sam z napastnikiem zachował się wprowadzony wcześniej Michał Sokołowicz.

KS też miał doskonałą sytuację do zdobycia gola. W 59. minucie futbolówka trafiła w pole karne pod nogi testowanego Dawida Strzelczyka, jednak ten z okolic piątego metra uderzył w bramkarza. Niewykorzystana sytuacja błyskawicznie zemściła się na kutnowskiej drużynie…

W 60. minucie oko w oko z Michałem Sokołowiczem stanął Fabian Fałowski i nie dał szans byłemu golkiperowi Widzewa Łódź. W odstępie kolejnych czterech minut łowiczanie stworzyli sobie jeszcze dwie świetne okazje do podwyższenia wyniku – najpierw dobrze obronił Sokołowicz, a później tuż obok bramki piłkę posłał jeden z napastników Pelikana.

Podopieczni Bogdana Jóźwiaka mimo to dopięli swego i w 72. minucie na tablicy świetlnej widniał już wynik 0–3. Na listę strzelców po raz drugi tego dnia wpisał się Fabian Fałowski, który pewnym strzałem wykorzystał rzut karny.

W końcówce tempo meczu siadło i Pelikan nie kwapił się już do ataków. Obie drużyny stworzyły sobie po jeszcze jednej sytuacji. W 78. minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się testowany przez KS Adam Grisbraber, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce łowickiej bramki. Z kolei w 85. minucie refleksem popisał się Michał Sokołowicz, który efektownie przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Ostatecznie KS po niezłej pierwszej połowie – w której miał dwie stuprocentowe okazje – i drugiej części, w której popełnił sporo błędów w linii defensywnej, przegrał 0–3 z trzecioligowym Pelikanem Łowicz.

KS Sand–Bus Kutno 0–3 KS Pelikan Łowicz
0–1 41′ Dawid Berg
0–2 60′ Fabian Fałowski
0–3 72′ Fabian Fałowski (rzut karny)

KS Sand–Bus Kutno: Sobczak – Placek, Kowalczyk, Szumer, Kaczor – Jakubowski, Nizioł, Zagajewski, Serwaciński, Góralczyk, Płacheta; zagrali także: Sokołowicz – Bartczak, Sobczak, Strzelczyk, Knys, Mospinek, Grisgraber;

Łukasz Stasiak

PODZIEL SIĘ