Ziemniak: Czuję odpowiedzialność

0
553

Zbierał doświadczenie w wielu klubach IV ligi, a grał nawet w Anglii, gdzie dwukrotnie wywalczył awans ze swoją drużyną. Damian Ziemniak, bo o nim mowa, ma być teraz jednym z motorów napędowych KS-u Sand Bus Kutno i strzelać gole jak na zawołanie.

W rozmowie z EKU24 opowiedział o swojej przygodzie z piłką nożną, swojej obecnej formie, presji związanej z awansem oraz grze w Anglii.

W swojej karierze grałeś już w wielu klubach, nie tylko w Polsce. Jak trafiłeś do Kutna?

Swoją przygodę z piłką rozpocząłem w Bzurze Ozorków, następnie byłem zawodnikiem Orła Parzęczew, Tura Ozorków, Górnika Łęczyca, ponownie Bzury Ozorków, Włókniarza Zgierz, Neru Poddębice, angielskiego klubu FC White Eagles, Bzury Ozorków i aktualnie KS Kutno.

Jak trafiłem do Kutna? Skontaktował się ze mną zarząd klubu, a także koledzy z KS-u i zdecydowałem się, że to dla mnie dobry kierunek.

W ostatnich sparingach pokazałeś się z bardzo dobrej strony i zebrałeś pochlebne recenzje. Jesteś w optymalnej formie?

Miło mi to słyszeć. Nad formą pracuję cały czas, ale jak każdy człowiek miewam lepsze i gorsze dni. Obecnie myślę, że jest dobrze, ale zawsze może być jeszcze lepiej (śmiech).

Kibice wiążą z Tobą ogromne nadzieje i masz być odpowiedzialny za zdobywanie bramek. Nie czujesz presji?

Z mojej strony mogę obiecać, że dam z siebie wszystko. Presji ze strony klubu na szczęście nie odczuwam, bo presja na boisku nie pomaga. Wiadomo, że walczymy o awans i sam w sobie czuję odpowiedzialność za moją rolę na boisku.

Dziś inauguracja ligi z Maliną Piątek, a za tydzień arcyważny mecz z Krośniewianką. Jak atmosfera przed ligą?

Jestem w klubie krótko i odbieram panującą atmosferę pozytywnie. Dla nas każdy mecz w tej rundzie będzie meczem o awans i nie możemy sobie pozwolić na przykre niespodzianki. Wierzę, że z tak doświadczonym składem uda nam się zrealizować nasze cele.

Przyda Ci się doświadczenie zdobyte w Anglii? Jak tam trafiłeś?

Decydując się na wyjazd do Anglii już na samym początku pobytu rozglądałem się za klubem piłkarskim. Trafiłem do półamatorskiego FC White Eagles. Klubu, z którym udało nam się wywalczyć dwa awanse z dywizji 3 do 2 i 2 do 1. Ogólnie pobyt w nim uważam za ciekawe doświadczenie. Przez dwa sezony mogłem sprawdzić swoje umiejętności na tle drużyn piłkarskich różnych narodowości.

Rozmawiał Łukasz Stasiak

PODZIEL SIĘ