Remis przy Kościuszki

0
388

Prawdziwy rollercoaster zafundowali powracającym na trybuny kibicom piłkarze KS-u Kutno, którzy dziś zremisowali na własnym boisku 4-4 z GKS-em Wikielec!

Po wielu miesiącach kibice wrócili na trybuny i piłkarskie emocje w tym roku ruszyły z wysokiego „C”. Po nieco ponad pół godziny gry było już 2-0 dla przyjezdnych. Najpierw w 17. minucie Patryka Wolańskiego z rzutu karnego pokonał M. Jankowski, a w 32. minucie przyjezdni prowadzili już dwoma golami.

Kutnianie nie zamierzali jednak tanio sprzedać skóry i jeszcze przed przerwą rzucili się do odrabiania strat. W 38. minucie jeden z graczy KS-u wychodził na czystą pozycję i został sfaulowany przez H. Otrębę, a sędzia bez wahania ukarał zawodnika GKS-u czerwoną kartką i podyktował rzut wolny dla KS-u. Na strzał ze stałego fragmentu gry zza pola karnego zdecydował się Jakub Szarpak i pięknym, technicznym uderzeniem zdobył kontaktową bramkę.

Po przerwie KS otrzymał szybko mocny cios i już w 47. minucie Wikielec prowadził 3-1 po golu Bartkowskiego.

Gdy wydawało się, że ekipa Dominika Tomczaka już się nie podniesie, nasi piłkarze wrzucili piąty bieg i zdobyli trzy gole z rzędu! W 63. minucie do siatki Wiekielca trafił Łukasz Dynel, pięc minut później do remisu doprowadził Jakub Szarpak (ponownie po rzucie wolnym!), a w 78. minucie po samobójczym golu Bartkowskiego KS prowadził 4-3!

To nie był jednak koniec emocji, bowiem pięć minut przed końcowym gwizdkiem przyjezdni doprowadzili do remisu po strzale z rzutu karnego. Później mimo sytuacji z obu stron, gole już jednak nie padły i niesamowicie emocjonujący mecz zakończył się podziałem punktów.

KS Kutno 4-4 GKS Wikielec
0-1 17. Jankowski (karny)
0-2 32. GKS Wikielec
1-2 40. Szarpak
1-3 47. Bartkowski
2-3 63. Dynel
3-3 68. Szarpak
4-3 78. Bartkowski
4-4 85. Jankowski

KS Kutno (wyjściowy): Wolański – Kowalczyk, Sadzińśki, Kacela, Bujalski, Wielgus, Szarpak, Dynel, Szczytniewski, Michalak, Kralkowski

PODZIEL SIĘ