Pięć goli rezerw w Płocku i wygrana ze Stoczniowcem

0
599

W środowy wieczór podopieczni Dominika Tomczaka i Jacka Walczak rozegrali swój trzeci sparing. Rezerwy KS-u w Płocku rozbiły tamtejszego Stoczniowca 5-2.

Mecz w pierwszych minutach toczył się w środkowej strefie boiska. Rywale przyjęli taktykę bronienia na własnej połowie, zatem ciężar rozgrywania akcji był po stronienie kutnian. Mimo kolejnych roszad w składzie, już w 15 minucie rezerwy KS-u objęły prowadzenie. Bartosz Kapruziak zagrał prostopadłą piłkę do wybiegającego na wolne pole Dominika Dębowskiego, piłkę wybił bramkarz płocczan, ta spadła prosto pod nogi Adriana Krzymieniewskiego, a „Timek” nie zastanawiając się ani chwili oddał strzał z ponad 20 metrów i dał prowadzenie swojej drużynie. W kolejnych minutach przewaga KS-u rosła, ale brakowało szczęścia w wykończeniu akcji. Sztuka ta udało się dopiero w 40 minucie. Wówczas na 2:0 podwyższył Igor Wójcik wykorzystując podanie Damiana Sobczaka. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa meczu.

— Te 45 minut było zdecydowanie pod nasze dyktando. Gospodarze starali się, ale nie byli w stanie sforsować bardzo dobrze grającej obrony tego dnia. W przerwie dokonaliśmy 9 zmian, pozostawiając na boisku tylko Emila Sekleckiego i Bartosza Kapruziaka — komentuje trener Dominik Tomczak.

Druga połowa zaczęła się od zdecydowanych ataków Stoczniowca. Zepchnęli oni nasz zespół do defensywy przez co, kilkukrotnie starali się zagrozić bramce strzeżonej przez Łukasza Kubiaka. Jednak pomimo oddania kilku strzałów w kierunku naszej bramki, wynik nie uległ zmianie.

Z czasem kutnianie zaczynali coraz lepiej się rozumieć i śmielej poczynać. Efektem tego była strzelona w 55 minucie bramka na 3:0. Zdobył ją Michał Wietrzyk, wykorzystując podanie od Radka Adamczyka. Po tej bramce gra toczyła się cios za cios. Oba zespoły stwarzały sobie ciekawe sytuacje, jednak albo brakowało precyzji lub też bramkarze stawali na wysokości zadania. W 75 minucie gospodarze zdobyli pierwszą bramkę w tym meczu. Błąd jednego z obrońców naszego zespołu wykorzystał napastnik Stoczniowca.

Chwile później padła czwarta bramka dla naszych rezerw. Po indywidualnej akcji Michała Wietrzyka obrońca Stoczniowca wpakował piłkę do własnej bramki. Młodzi kutnianie złapali wiatr w żagle i w 88 minucie Radek Adamczyk wykorzystując błąd bramkarza zdobywa 5 bramkę dla KS II Kutno. Gdy wydawało się, ze takim wynikiem zakończy się to spotkanie to, znów błąd popełnia jeden z obrońców KS. Tuż na linii pola karnego zagrywa piłkę ręką, źle przyjmując piłkę i sędzia podyktował jedenastkę. Do futbolówki podchodzi dobrze znany kutnowskim kibicom Wojtek Gapiński, Łukasz Kubiak odbija jego strzał, ale na tyle niefortunnie, że piłka spada na nadbiegającego zawodnika Stoczniowca i jest 5-2.

KS II Kutno w trzecim sparingu odniósł trzecie zwycięstwo. Do tej pory rezerwy KS-u pokonały LKS Gałkówek 6:3, Bzurę Młogoszyn 5:0 i Stoczniowiec Płock 5:2.

KS II Kutno – Stoczniowiec Płock 5:2 (2:0)

1-0 Adrian Krzymieniewski asysta Bartosz Kapruziak
2:0 Igor Wójcik asysta Damian Sobczak
3:0 Michał Wietrzyk asysta Radek Adamczyk
4:1 gol samobójczy, asysta Michał Wietrzyk
5:1 Radek Adamczyk

Skład KS II Kutno I połowa:
Karol Czekalski – Piotr Domański, Sebastian Włodarski, Emil Seklecki, Igor Wójcik, Mateusz Motylewski, Damian Sobczak, Damian Kozanecki, Bartosz Kapruziak , Adrian Krzymieniewski oraz Dominik Dębowski.

Skład

KS II Kutno – II połowa: 
Łukasz Kubiak – Kuba Michalak, Emil Seklecki, Wiktor Kopczyński, Kamil Walczak – Michał Ratajczak, Michał Wietrzyk, Bartosz Kapruziak, Radek Adamczyk, Kuba Gajewicz oraz Kamil Jabłoński.

 

PODZIEL SIĘ