Juniorzy przegrali z piątoligowcem

0
563

W środowy wieczór juniorzy Klubu Sportowego Kutno wybrali się do pobliskiego Łowicza by rozegrać swój pierwszy sparing.

Nasza najstarsza drużyna zmierzyła się z zespołem Unii Iłów, który występuje w Płockiej Klasie Okręgowej. Po rundzie jesiennej nasi rywale zajmują bardzo dobre piąte miejsce w tabeli ligowej. W czternastu spotkaniach podopieczni Tomasza Trafalskiego zgromadzili 25 punktów, odnosząc 7 zwycięstw, 3 mecze remisując oraz 4 razy schodząc z boiska w roli pokonanych. Bilans bramkowy to 34-29 na korzyść zespołu z Iłowa.

Warto odnotować, że nasz mecz odbył się w mało korzystnych warunkach. Doskonale widać to w galerii zdjęć, którą dołączamy do tego artykułu. Silny wiatr i mocne opady deszczu nie ułatwiały gry.

Mecz dla juniorów z Kutna rozpoczął się najgorzej jak tylko mógł. Już po 180 sekundach na tablicy wyników widniało 2-0 dla Iłowa.

– Na szczęście był to sparing, więc nasze główne założenia pozostały niezmienne. Zawodnicy jednak musieli zwrócić uwagę na sposób, w jaki wyprowadzają piłkę w obrębie własnego pola karnego. Po dwóch straconych bramkach Iłów wycofał się i czekał na kontratak. My atakowaliśmy i utrzymywaliśmy się przy piłce. W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie cztery sytuacje 100%, ale żadna z nich nie znalazła drogi do bramki rywala. Dwukrotnie piłka trafiła w słupek oraz dwukrotnie na miejscu stanął bramkarz z Iłowa. Rywale również stworzyli sobie dogodne sytuacje, jednak albo nasz bramkarz spisywał się bez zarzutu, albo celownik piłkarzy Unii szwankował. Wynikiem 0-2 zakończyło się pierwsze 45 minut meczu – relacjonuje Dominik Tomczak, trener KS-u.

Druga odsłona wyglądała podobnie jak pierwsza. My utrzymywaliśmy się przy piłce, prowadziliśmy grę, ale co jakiś czas pojawiał się katastrofalny błąd w defensywie i rywale wyprowadzali groźne i skuteczne kontrataki.

– Ten mecz pokazał mimo porażki aż 0-6, że mamy spory potencjał. Jest tylko jeden zasadniczy mankament. Gra zespołu w defensywie na dzień dzisiejszy to nasza największa zmora. Póki co, zawodnicy zbyt nonszalancko podchodzą do pewnych sytuacji. To w piłce nie może się zdarzać gdy sprawą pierwszorzędną jest wynik. Sparingi są do tego by się uczyć, ogrywać. Głównie nad defensywą musimy popracować, jeżeli chcemy na wiosnę powalczyć o wyższe cele. Nie interesuje nas trenowanie tylko po to, by trenować. Za cel obieramy odnoszenie sukcesów. Jak najlepsza gra juniorów to nie tylko promocja dla nich, ale również i dla trenera. Mam dwa cele. Pierwszy – aby jak najwięcej tych młodych ludzi grało w piłkę i to jak najwyżej. Drugi – by wkrótce trafić na ławkę trenerską do piłki seniorskiej – dodaje Tomczak.

Unia Iłów 6-0 KS Kutno (Juniorzy A1)

KS Kutno: Kaźmierczak Mateusz – Walczak Kamil, Wójcik Igor, Kopczyński Wiktor, Dębowski Mateusz – Nadolski Jasiek, Gałecki Patryk, Bartczak Adrian, Krzymieniewski Adrian – Kosmala Krystian, Sobczak Mateusz. Ponad to zagrali: Gałecki Dominik, Marciniak Szymon, Tomczak Patryk, Burlei Stanislav

PODZIEL SIĘ